[TONYMOLY] Tony Lab Ac Control Serum

/
1 Comments

Marka Tony Moly jest dość znana ze swoich słodkich opakowań w różnych kształtach. Tego produktu jak na razie nie znajdziecie w Sephorze. A nawet jeśli kiedyś się pojawi, wiele osób może przejść obok niego obojętnie, ponieważ wyglądem daleko mu do kształtnego kuzynostwa.

Seria Tony Lab jest całkiem spora i, oprócz recenzowanego przeze mnie serum, można w niej znaleźć plasterki, piankę, emulsję, toner oraz krem punktowy. Niektóre są też dostępne w wersji wybielającej.

Produkt zamówiłam w listopadzie, ale dzięki odlewce poznaliśmy się wcześniej. Gdyby nie ona, to podejrzewam, że nigdy nie skusiłabym się na to serum. Nie sądziłam, że na mojej cerze może faktycznie coś zdziałać. :D



Serum zamknięte jest w niebieskiej buteleczce z pompką, która nigdy nie sprawiła mi problemu. Pojemność to 55 ml, ale jest naprawdę wydajne. Na pokrycie całej twarzy wystarczy mi jedna bądź półtorej pompki. Najbardziej lubię opakowania, które pozwalają mi kontrolować zużycie produktu. Akurat na tych zdjęciach nie widać. Próbując zrobić zdjęcia ustawiałam buteleczkę na różne sposoby i produkt osiadł na ściankach. :D Na eBayu można go dostać za około 45 złotych.


Czas nałożyć krem do rąk...

No i przechodzimy do najważniejszego, czyli działania. Produkt ma odżywiać, nawilżać i działać na niedoskonałości powstałe przez negatywny wpływ zewnętrznych czynników. Jak wiadomo serum w koreańskiej pielęgnacji stanowi jedynie element. Łączyłam go z różnymi produktami, czasem nawet wylądował w porannej pielęgnacji. U mnie się sprawdził bardzo dobrze, chociaż wolę stosować je wieczorem.
Dodatkowo zmniejszył ilość wyskakujących przykrych niespodzianek, zwłaszcza na początku. Poleciła mi go osoba, której rzadko coś wyskoczy i wtedy serum faktycznie przyśpieszało gojenie.



Z rodziny TonyMoly chciałabym wypróbować Tomatoxa. Ale na razie ten produkt jest gdzieś daleko na mojej wishliście. :)
Może możecie polecić coś innego z tej firmy? 
Pozdrawiam,
Szczera Marchewka


You may also like

1 komentarz:

  1. Całkowicie się z Tobą zgadzam - opakowania TonyMoly są naprawdę urocze. Osobiście moim ulubionym produktem jest baza pod oczy w uroczym opakowaniu przypominającym Pandę. Ostatnio widoczność moich porów bardzo się zmniejszyła więc nie mam potrzeby używania żadnego serum na ten konkretny problem jednak kto wie... może kiedyś będę musiała sięgnąć po serum i chyba zdecyduję się na TonyMoly - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. :) Chętnie zaglądam na Wasze profile, a co za tym idzie również odwiedzam blogi. Jednak komentarze z "Fajny blog, zapraszam do mnie" do tego zniechęcają. :)