3 sekundy magii? Recenzja: 3 Seconds Starter od Holika Holika (hyaluronic acid)

/
15 Comments


Moje problemy z cerą ciągną się już naprawdę długo. Z czasem pielęgnacja stała się bardziej świadoma. Ale mimo to żałuję, że kilka lat temu nie było takiej ilość blogów o azjatyckiej pielęgnacji, łatwej dostępności do koreańskich kosmetyków w przystępnych cenach i książki Charlotte Cho.

Dermatolodzy oferowali masę produktów, które, pomijając mierne działanie, bardzo wysuszały skórę. Zdarzało mi się stosować całe linie aptecznych produktów i nawilżania nie było. Po tych wszystkich męczarniach, oprócz denerwującego trądziku, zyskałam w pakiecie przesuszoną skórę. Kto by się nie cieszył?

Odkąd zostałam uświadomiona w kwestii pielęgnacji, moim głównym punktem stało się nawilżanie skóry. Tylko same kremy nie zawsze się sprawdzają. Przyszedł czas na wyciągnięcie innej broni.

Swój egzemplarz 3 seconds starter w wersji z kwasem hialuronowym od Holika Holika nabyłam już parę ładnych miesięcy temu w sklepie My Asia. Aktualnie kosztuje prawie 68 złotych. Pamiętam, że była wtedy promocja, więc udało mi się go upolować trochę taniej. :) Opakowanie zawiera 150 ml produktu oraz posiada wygodną pompkę. Oprócz wariantu z kwasem hialuronowym, dostępne na rynku są wersje z kolagenem i z kompleksem witaminowym.

Opis produktu pochodzący ze strony My Asia:

Holika Holika Three Second Starter Hyaluronic Acid wysoko skoncentrowane serum o lekkiej żelowej konsystencji, które głęboko nawilża skórę.
  • Kosmetyk wygładza i ujądrnia cerę stymulując regenerację dzięki czemu skóra odzyskuję swoją naturalną równowagę
  • Produkt idealnie sprawdza się jako starter, który można stosować przed nałożeniem innych kosmetyków. Three Second Starter Hyaluronic Acid wzmaga wchłanianie składników aktywnych pochodzących z innych kosmetyków, nawilżona skóra jest jeszcze bardziej chłonna i efekt absorbcji z powierzchniowych warstw skóry jest zwiększony
  • Kwas Hialuronowy jest obecny w głębszych warstwach skóry (skóra właściwa). Pomaga w zachowaniu gładkości i wypełnia skórę nadając jej sprężystości. Poprzez swoją właściwość zatrzymywania wody w głębszych warstwach skóry kwas hialuronowy działa również przeciwzmarszkowo
 Główne składniki
  • Kwas hialuronowy - naturalny składnik skóry o ultranawilżającym działaniu, biorący aktywny udział w procesach poprawiających jędrność, elastyczność i napięcie skóry

Pierwsza myśl podczas użytkowania – czym są te 3 sekundy? Tyle trzeba masować produkt? W tym czasie przejść do następnego etatu pielęgnacji? Różne opinie można spotkać, a niestety jednoznacznej brak. Ale-ale, aby Wam oszczędzić poszukiwań, podzielę się przepisem na sukces. Najbardziej prawdopodobna wersja mówi o tym, aby użyć produktu w trakcie tych trzech sekund od oczyszczenia twarzy. Ma to zapewnić jak najlepsze nawilżenie skórze. Chodzi wieść, że po oczyszczaniu skóra zaczyna je tracić.

Aby wyrobić sobie opinię na temat tego produktu, używałam go w różnych kombinacjach. Rano i wieczorem, solo (ładna wymówka dla lenia) i jako jeden z kroków w pielęgnacji, a także pod kremy BB. W moim przypadku najlepiej sprawdził się wieczorem. Niezależnie od tego czy stosowałam go w parze z innym produktem czy bez. Miałam wrażenie, że stosowany pod krem BB, po demakijażu zostawiał skórę deczko bardziej suchą niż zwykle. Ciężko teraz powiedzieć po jakim czasie zauważyłam efekt, ale ocenianie go po okresie dłuższym niż miesiąc dopiero ma jakiś sens.


Teraz moja skóra nie krzyczy „pić” chwilę po demakijażu. Pozbyłam się nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Używam serum na poczet przyszłych efektów. Zakup zdecydowanie mogę zaliczyć do udanych. Jedynym minusem może być cena, ale, biorąc pod uwagę wydajność, można ją spokojnie znieść. :)

Znacie ten produkt? A może macie jakiś innych faworytów?

Tak więc jestem i żyję. Moja przerwa była spowodowana głównie potyczką na rynku pracy. Przegrana, musiałam wrócić do życia, co zajęło mi, jak zresztą widać, trochę czasu. Aktywna jestem bardziej na Instagramie, także zapraszam tam. :D

Pozdrawiam,

Szczera Marchewka


You may also like

15 komentarzy:

  1. O, znam ten produkt! Nie stosowałam go, ale już gdzieś o nim czytałam :P Prawdopodobnie masz rację, że te 3 sekundy odnoszą się do czasu aplikacji po oczyszczeniu twarzy xD

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość znany, ale głównie z widzenia. Czasem tak jest, gdy nie wiadomo jak dokładnie ugryźć dany produkt. :)

      Usuń
  2. Ja pierwszy raz się z nim spotykam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie, a wydaje się bardzo ciekawy. Świetna recenzja. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu zastanawiałam się nad zakupem tego produktu ale w ostateczności zdecydowałam się na zakup bazy wygładzającej i niwelującej widoczność porów z A'PIEU - wersja dla nawilżająca do cery suchej i normalnej - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam ale już mam na niego chrapkę ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam produktu ale Twoja opinia zachęca do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi ciekawie, ale to nie na moją kieszeń. ^^'

    OdpowiedzUsuń
  8. jedna z moich ulubionych azjatyckich marek, polecam również żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zrobiłaś już kiedyś post o swojej pielęgnacji cery trądzikowej?
    My mamy cerę tłustą i trądzikową, mimo, że naprawdę staramy się pielęgnować nasze twarze to i tak pewnie robimy coś źle :/ Jeśli masz chęć do stworzenia posta, w którym opiszesz przykładową pielęgnacje w stylu koreańskim dla takiej cery przy użyciu kosmetyków dostępnych w pl to było super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że ja do pielęgnacji używam praktycznie tylko azjatyckich produktów. Ale zachęciłyście mnie do poszukiwań. :D

      Usuń
  10. Myślę, że po tej recenzji wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam jeszcze tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy produkt. O marce Holika Holika jak dotąd słyszałam tylko raz, kiedy popularne były ich skarpetki złuszczające, które w sumie ostatnio zamówiłam na ebay:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. :) Chętnie zaglądam na Wasze profile, a co za tym idzie również odwiedzam blogi. Jednak komentarze z "Fajny blog, zapraszam do mnie" do tego zniechęcają. :)