Moc płynąca z wody ze słonecznicy. Recenzja: Super Aqua Water Supply Cream od Misshy

/
15 Comments

Każda skóra potrzebuje nawilżenia. Jeśli mamy z nią jakieś problemy, oczekiwania rosną. W moim przypadku powinien dobrze nawilżać, nawet jeśli mam przetłuszczającą się skórę. Parę ładnych lat temu niestety byłam przekonana, że skoro się przetłuszcza, to nie powinnam stosować nic, co mogłoby ją nawilżać. Na pewno spowodowałoby to zwiększenie wydzielania sebum. Na szczęście było to dawno. Najgorsze, że nadal są osoby, które przestrzegają tej zasady.

W przypadku kremów, które stosuję na dzień, istotne dla mnie jest to, aby nawilżały trochę bardziej, bez tworzenia zbędnego filmu na skórze. Co prawda najgorsze jest, gdy dany kosmetyk zapycha.

Korzystając z okresu promocji zdecydowałam się na Super Aqua Water Supply Cream od Misshy, który jest dedykowany dla skóry tłustej i mieszanej (wierzcie lub nie, ale to sprawdziłam dopiero przy pisaniu recenzji :D). W słoiczku mieści się 50 mililitrów za które musimy zapłacić około 56 złotych. Przy czym promocje faktycznie pozwalają trochę zaoszczędzić.


Krem ma regulować poziom nawilżenia skóry. Dodatkowo krem „zawiera 10% wody ze słonecznicy, bogatej w minerały i witaminy, dzięki czemu doskonale nawilża skórę. Tworzy na skórze barierę ochronną i nadaje uczucie świeżości.” Co więcej na stronie polskiego sklepu, który oferuje produkty Misshy możemy przeczytać:
Seria SUPER AQUA wiąże się z Aktywnym Systemem Nawilżania, który odpowiada za przywrócenie naturalnej równowagi wodnej, pozostawiając skórę nawilżoną i promienną.
Pochodzące ze słonecznicy aktywne składniki wodne zawierające m.in. wapń, kalium, magnez, cynk, witaminę A, witaminę B5, witaminę C, witaminę K  sprawiają, że skóra jest miękka i jedwabiście gładka.

Główne składniki:
■ Woda ze Słonecznicy (łac. Delosperma, ang. Ice Plant)
Słonecznica, pochodzącą z pustyni Namib w Afryce Południowej, żyjąca w suchej i trudnej strefie klimatycznej, emituje wilgoć, aby chronić samą siebie. Zawiera inozytol, Beta (β) -karoten i polifenol, bogata w składniki mineralne i witaminy, dzięki czemu wpływa na to, by skóra była doskonale nawilżona.
■ Woda z Róży Damasceńskiej
Kwiat ten stosowany był od czasów Starożytnego Rzymu i Egiptu jako tonik. Pomaga nawodnić skórę, jednocześnie wygładza ją i koi.
■ Woda Blue Lagoon
To naturalna woda używana przez Polinezyjczyków. Liczne minerały w niej zawarte pomagają rozświetlić skórę, jednocześnie chroniąc ją przed utratą wilgoci.
■ Sok uzyskiwany z łodygi Smooth Loofah
Zawierający minerały, takie jak wapń, magnez oraz cukry, takie jak glukoza i fruktoza, pomaga nawilżyć i oczyścić skórę.(Źródło)


W środku czeka nas bezkresna biała toń. :D Lubię słoiczki, ponieważ widać ile produktu nam jeszcze zostało. Nie wiem jak Wy, ale z tubkami mam ten problem, że czasami za dużo wycisnę i nie ma co zrobić z kosmetykiem. Słoiczki mnie ratują.

Z zakupu jestem zadowolona. Faktycznie skóra dostała dawkę nawilżenia. Od jakiegoś czasu miałam z tym problemy i żel aloesowy niestety był za słaby. Teraz nie mam problemów z przesuszeniem. Na początku stosowałam go dwa razy dziennie, teraz raczej raz. Idealny na zimę. Moja skóra nie przetłuszcza się bardziej, a i zapychania nie zauważyłam. Co więcej, nie testowano kosmetyku na zwierzętach, Pełnia szczęścia. :D

Znacie ten kremik? A może polecicie jakiś inny produkt tej firmy? :)

Pozdrawiam,
Szczera Marchewka


You may also like

15 komentarzy:

  1. O, ten kremik wydaje się niezły. :3 Może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale cos mi się wydaje, ze wypróbowałabym z przyjemnoscią:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam próbeczkę tego kremu i serum z tej serii i przypadły mi do gustu. Chociaż ostatnio pokochałam ślimaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślimaki mają moc. Serum akurat jeszcze nie miałam. :)

      Usuń
  4. Nie spotkałam się z tą marką, coraz więcej nowości... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie próbowałam nigdy tego kremiku, ale wydaje się całkiem fajny ;) może by się sprawdził przy mojej mieszanej cerze :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Składniki świetne jak na krem nawilżający (a może bardziej nawadniający?) dla cery tłustej, wręcz idealne. Żadnych olejków. Muszę go spróbować! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię Misshę, od dłuższego już czasu czaję się na serię Aqua Marine Stem Cell - miałam próbkę tego serum http://www.missha.pl/shop/pielegnacjatwarzy/marka/superaqua/missha-super-aqua-marine-stem-cell-intensive-serum/ i było świetne do mojej tłustej cery, nawilżało bez obciążania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kilka próbek Missha - krem do twarzy, bloker i powiem jedno naprawdę super kosmetyki :) Moim ulubionym gadżetem jest Myjka Missha - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. :) Chętnie zaglądam na Wasze profile, a co za tym idzie również odwiedzam blogi. Jednak komentarze z "Fajny blog, zapraszam do mnie" do tego zniechęcają. :)