Maska Szczerej Marchewki. Recenzja: Collagen+ Mask Sheet od It's Skin + zakupy na wyspie

/
29 Comments

Niedziela to mój dzień na maseczkę. Wieczorem, gdy jestem pewna, że nigdzie nie wyjdę, Szczera Marchewka nakłada maskę. Tydzień temu była to Collagen+ Mask Sheet od It's Skin. Tak mi się spodobała, że, korzystając z wizyty niedaleko Galerii Mokotów, zawitałam na wyspę tej firmy. Chciałam sobie poprawić humor i zrobić małe zapasy.

Źródło.
Palm może nie było, ale za to wszystkie produkty ładnie ułożone. Do wszystkich kremów itd. wystawione testery. Wysepka jest cała biała, chciałoby się rzecz, że aż sterylna. Jest to odzwierciedleniem charakteru tej marki. It's Skin zostało stworzone w całości przez dermatologów. W swoich produktach łączą dobra dane przez naturę z medycznymi rozwiązaniami.


Ceny są takie same jak w sklepie internetowym. Zdecydowałam się na zakup kremu pod oczy Collagen Voluming Eye Cream i czterech maseczek: trzy kolagenowe i jedną perłową. Jako gratis dostałam maseczkę, która jeszcze nie jest w sprzedaży i trochę próbek.


Obietnice producenta dotyczące maski kolagenowej:
„Kolagenowa maska do twarzy w płachcie, nasączonej skoncentrowaną formułą składników aktywnych. Zawiera fito-kolagen (hydrolizowaną ekstensynę), który modeluje owal twarzy: napina, wygładza skórę i poprawia jej elastyczność, oraz wyciąg ze słodu jęczmiennego o działaniu przeciwzapalnym i przeciwrodnikowym. Dodatkowo, maska zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia skóry oraz chroni ją przed negatywnym działaniem czynników środowiskowych.”

Jeśli chodzi o recenzowaną maskę – sam fakt, że zrobiłam zapasy świadczy o jej skuteczności. Lubię maseczki w płachcie, ponieważ są łatwe w użyciu. Wystarczy nałożyć ją na oczyszczoną skórę na 20-30 minut i można zrelaksować się w fotelu z książką, a po upłynięciu Rano skóra była ładnie wygładzona i promienna. Od jakiegoś czasu mam problem z przesuszem, maseczka załatwiła sprawę. Oczywiście na jakiś czas, nie wystarczy użyć jej raz i do końca roku wszystko cacy. ;D Dodatkowo jakby troszkę zmniejszyła zaskórniki podskórne. Jestem ciekawa jakie efekty byłyby przy dłuższym stosowaniu.

Znacie tę maseczkę? A może macie jakiś innych faworytów od It's Skin?:)

Pozdrawiam,

Szczera Marchewka


You may also like

29 komentarzy:

  1. O, to brzmi ciekawie. Chętnie bym wypróbowała. :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pierwszy raz o nich słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ^^ aktualnie bawię się z simply when , które mnie irytują bo są mega cienkie i mam jeszcze it's skinową serię bamboo,carot , avocado itp... i ta jest całkiem symapatyczna ;p też walczę z przesuszeniem, ale na własne życienie bo poszłam na kwasowy peeling ;p więc te machy działają u mnie bardziej kojąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chyba coś wspominałaś o nich i dlatego nie kupiłam. Te z bambusem i innymi dobrami jakoś mnie nie kuszą. Ja mam taką sytuację po maściach od dermatologa. :(

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że asortyment It's Skin jest dostępny stacjonarnie i dodatkowo tak blisko mojej pracy :) Maski w płachcie bardzo lubię, więc z przyjemnością wypróbuję polecaną przez Ciebie wersję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba od października mają swoje miejsce, więc stosunkowo niedawno.:)

      Usuń
  5. Bardzo ładne, profesjonalne stoisko :) Nie miałam jeszcze styczności z tą firmą, dlatego czekam na Twoje wrażenia po dłuższym stosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tych maseczek niestety

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam w ogóle tych maseczek, ani marki. Fajnie napisany tekst. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nic firmy It's Skin, ale kiedy wykończę produkty pielęgnacyjne, które mam, na pewno coś od nich kupię. Muszę ich spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy raz o niej słyszę ale jak tylko wpadnie mi w ręce to wyprobuję... evecovelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. o ludzie co za piekna wysepka kosmetyczna!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej firmy, ale kosmetyki prezentują się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla nas to zupełne nowości :) Warto by się zaopatrzyć :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam na tej wyspie, ale udało mi się nic nie kupić :D Brawo ja! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, że w Warszawie jest stoisko it's skin - testowałam kilka próbek, może w przyszłości zdecyduję się na zakup jakiegoś produktu - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa recenzja. :-)
    Zrobiłaś mi na nią chętkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham mask sheety jednak tej akurat nie znam ;) Z it's skin ubóstwiam masę produktów, jednak najbardziej serum (krem wodny) z vit. C :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. :) Chętnie zaglądam na Wasze profile, a co za tym idzie również odwiedzam blogi. Jednak komentarze z "Fajny blog, zapraszam do mnie" do tego zniechęcają. :)