Ślimak – najlepszy przyjaciel skóry? Recenzja: Mizon Snail Recovery Gel Cream

/
33 Comments
Wczorajsza sobota owocowała w ciemne chmury i deszcz. Gdy wracałam do domu, na swojej drodze napotykałam masę powoli pełzających ślimaków. Wiadomo, taka droga jest prawdziwym torem przeszkód, jeśli nie chcemy ich zdeptać. Przypomniało mi to o jednym kremie, który już trochę siedzi w mojej szafce z kosmetykami. Zapraszam na recenzję. :)


Produkty ze ślimakiem zyskują na popularności. Nie jest to uwielbiany w Polsce składnik kosmetyków, część osób może się wzdrygać na samą myśl o nakładaniu na skórę czegoś, co zawiera śluz tego zwierzaka. A ten produkt ma go nie mało, bo aż 74%. Trzeba przyznać, że to imponująca ilość za niewielką cenę.
Różowa tubka zawiera 45 ml i możemy ją nabyć już za około 30 złotych. Mizon wypuścił ślimaczą serię, która, oprócz recenzowanego produktu zawiera krem do twarzy i pod oczy, krem BB oraz ampułkę. Przyznam się, że kusił mnie bebik, ale podobno jest dość humorzasty. Także może kiedyś.


Snail Recovery Gel Cream ma nawilżać, działać przeciwzmarszczkowo, przyśpieszać gojenie, rozjaśniać blizny. Dużo zadań dla takiego niepozornego kremiku. Moim zdaniem sprawdza się przy cerze tłustej oraz normalnej. Moja mieszanka odczuwała za małe nawilżenie przesuszonych partii (spróbowałam innego żelowego tworu, który stał się moim ideałem. :)). Może trochę zmniejszył widoczność porów.
Mam mieszane uczucia co do tego produktu. Wiele osób się nim zachwyca, a ja się do nich nie zaliczam. Szybko się wchłania, pozostawia skórę przyjemną w dotyku. Ale nie zauważyłam, aby oprócz tego robił coś innego. Na mojej skórze cudów nie zdziałał, ale też nie zaszkodził. Może być dobrym rozwiązaniem dla osób, które szukają lekkiego nawilżenia. Także dla tych, którzy mają problemy ze znalezieniem nawilżacza, który nie powodowałby szkód. Wiem, że jest to trudne, ponieważ sama się do nich zaliczam.


Jesteście na tak dla ślimaka w pielęgnacji? :)
Pozdrawiam,
Szczera Marchewka
PS Dzisiaj udało mi się znaleźć jednego ślimaka. Ruszał się, ale nie był chętny do pozowania. :)


You may also like

33 komentarze:

  1. Nie wiem czego, ale ja się jednak boje :D Ślimaki to nie moja bajka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tego, że na Twojej skórze zaczną się rozwijać ślimaki?;D

      Usuń
  2. Bardzo wiele pozytywnych opinii czytałam na temat produktów ze śluzu ślimaka i jestem nimi zafascynowana. Tego konkretnego produktu wcześniej nie widziałam.
    Na pewno prędzej czy później kupię jakiś produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dalej będę szukać idealnego ślimaka.:)

      Usuń
  3. Ślimak... Fuj. Całe życie się tego paskudztwa brzydziłam... Ale jak przyszła promocja w hebe na maseczkę ze ślimaczkiem, to byłam pierwsza. xD
    Jak dla mnie to szału nie ma. Buźka była gładziutka, lekko nawilżona (z naciskiem na "lekko") i to w sumie tyle. Szału brak, zmarnowane 12 złotych (bo nie mogę wziąć jednej sztuki, jak dają, to od razu dwie!) i efekt jak po kremie z ziaji, który kosztował niecałe 7. ^^ Ślimak to zło.

    Pozdrawiam - Andzik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdybyś zafundowała sobie całą kurację ślimakiem to miałoby jakiś lepszy efekt.:)

      Usuń
    2. Szczerze wątpię. Jakichś rewelacyjnych opinii to ona nie miała. To było jakieś cudowne serum regenerujące, a tak jak mówiłam, buźkę mi tylko lekko nawilżyło (i to mnie wtedy trochę zdziwiło, bo w składzie miała alkohol... No ale ciii)... Chociaż nie oczekiwałam cudów. ^^ Dajmy spokój ślimakom, biała herbata to przyszłość! <3

      Usuń
    3. Przyszłość? A skąd to wytrzasnęłaś?;D

      Usuń
    4. Stąd, że biała herbata ma super-świetne właściwości, jest znacznie lepsza od zielonej i w końcu kiedyś ludzie to dostrzegą. Herbata jest przyszłością.

      Usuń
    5. Nie lubię białej a muszę ją pić. Efektów nie widzę.c:

      Usuń
    6. Bo przy herbatkach nie ma tak szybko efektów. ^^

      Usuń
  4. Eee... Nie próbowałam żadnego ślimaka, ale nie miałabym oporów przed nałożeniem czegoś takiego. ^^
    Swoją drogą, żal mi tych rozdeptywanych ślimaczków. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przebadany kosmetyk, nie ma się czego bać.;D

      Usuń
  5. mam ten zelik i go lubie wlasnie za to ze jest lekki i krzywdy nie robi a ślimaki w mojej okolicy tez nie chcą pozowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś nie potrzebuje sporej ilości nawilżenia to jest dobry.:)

      Usuń
  6. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    kisses

    http://nastyadeutsch.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam, miałam ale jak dla mnie to taki zwyklaczek ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam, ale kusi mnie jakiś kremik ze śluzem ślimaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślimaków zaczyna się co raz więcej robić.:)

      Usuń
  9. Nominowałam Cię do Liebster Award! :)) Więcej szczegółów oraz pytania tutaj:

    http://sweetrecipee.blogspot.com/2015/09/liebster-award-odpowiedzi-na-pytania.html

    OdpowiedzUsuń
  10. No i nawet ślimaczka uwieczniłaś :D <3
    Ciekawią nas kosmetyki z tym dodatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeniosłam go z ziemi na trawkę. Mam nadzieję, że do wystarczająca nagroda za pracę modela. ;D

      Usuń
  11. Chętnie bym się na niego skusiła! Uwielbiam ślimacze kosmetyki a Mizona nigdy nie probowalam! :o

    PS Nominowałam Cię do Liebster Award! :D a szczegóły u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. w moim odczuciu o wiele lepszy jest krem All in One z tej samej serii - zawiera więcej ślimaka, lepiej nawilża i lepiej się wchłania. Po żelu świeciłam się jak latarnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenowo w sumie też jest "lepszy", a to też biorę pod uwagę. Ja nie miałam problemu ze świeceniem się. :)

      Usuń
  13. Nie używałam jeszcze tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak Ty to możesz nakładać na twarz ? D:

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam serum Skin79 ze śluzem ślimaczka i bardzo go lubię. Doskonale łagodzi :) I ma działanie przeciwstarzeniowe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W ubiegłym roku używałam ten produkt i mam dość mieszane uczucia... lubię kosmetyki Mizon ale żelu ze ślimakiem nie zaliczam do moich faworytów. Osobiście uwielbiam krem ze ślimakiem z Secret Key - mój absolutny nr 1!!! http://classysimplelife.blogspot.com/2015/08/sierpien-kosmetyki-podstawowe-august.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. :) Chętnie zaglądam na Wasze profile, a co za tym idzie również odwiedzam blogi. Jednak komentarze z "Fajny blog, zapraszam do mnie" do tego zniechęcają. :)