Dobra wróżka, która przemieni Cię w celebrytkę prosto z Hollywood? Recenzja: Hollywood Bronze&Glow od W7

/
10 Comments

Nie musisz wydawać fortuny, aby uznali Cię za aktorkę bądź inną bywalczynię na czerwonym dywanie. Jakieś 13 złotych wystarczy. Plus bilet na autobus, który zawiezie Cię prosto do drogerii Natury.
Ten duet bardzo ładnie prezentuje się na skórze. Minusem jest to, że trzeba uważać z bronzerem, bo można przesadzić i będziemy wyglądać jak Angelina Jolie w Maleficent. Z drugiej strony...w końcu nadal Hollywood, nieprawdaż? ;) Wszystko bardzo ładnie się trzyma na skórze, może spokojnie wytrzymać cały dzień (sprawdzone). Ani bronzer ani rozświetlacz się nie sypią w opakowaniu, wszystko zostaje ładnie na swoim miejscu. Zawierają bardzo małe drobinki, które ładnie się prezentują. Jak dla mnie nie są zbyt nachalne.
Do tego typu kosmetyków podchodzę jak pies do jeża. Nie raz zdarzyło się, że chwilę po nałożeniu na policzki czułam pieczenie, a skóra, już po zmyciu, pozostawała wściekle czerwona. Ale tutaj nic się takiego nie stało. 
Filmstar Bronze&Glow od Charlotte Tilbury
Opakowanie wytrzymałe, nic nie odpada. To mini-lusterko na nic się nie przydaje, opakowanie też raczej nie zachwyca wyglądem, ale można schować je do szafki i być może gość uzna, że mamy na twarzy produkt od Charlotte Tilbury.

No właśnie. I tu W7 wyszło naprzeciw studentom i innym, dla których cena ma większe znaczenie niż marka. Nasze Hollywoodzkie cudo i tu jest zainspirowane tworem z wyższej półki.
Pozdrawiam,
Szczera Marchewka






You may also like

10 komentarzy:

  1. Oglądałam to duo, całkiem ciekawe, tylko to opakowanie..;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda w porząsiu, ale takich cudów też nie używam. xD
    Buziaki, Córcia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze ktoś pomyśli, że moja prawdziwa matka komentuje.;D

      Usuń
  3. Rozświetlacz spoko, bronzer jak dla mnie za ciepły:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się pierwszy raz skusiłam na bronzer. Nie jest zły, ale odcień niezbyt mi pasuje. Raczej będę szukać czegoś innego.:)

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. :) Chętnie zaglądam na Wasze profile, a co za tym idzie również odwiedzam blogi. Jednak komentarze z "Fajny blog, zapraszam do mnie" do tego zniechęcają. :)